niedziela, 29 maja 2016

Wszechmatka

"Jest tu z nami. Matka nigdy nie opuszcza swoich dzieci. To dzieci odchodzą od matki, a mimo to ona podąża za nimi i czuwa. Jeśli będziesz chciał wrócić, wypatruj jej w koronach drzew."
-- List do zbuntowanego syna

  Sinai przybywając z innego wymiaru przywieźli ze sobą swą religię i bóstwo zwane Wszechmatką. Wierzą oni, iż Wszechmatka dała życie całemu wszechświatowi, a sama jest przedwieczna. Miała urodzić boskich 7 synów i córek obdarowanych przymiotami: Łaski, Odwagi, Mądrości, Szczodrości, Płodności, Prawdomówności, Sprawiedliwości, Wierności, Sprytu, Talentu, Opiekuńczości, Cierpliwości, Szczęśliwości i Skromności. Między rodzeństwem doszło do konfliktu wywołanego przez Sprytnego brata, który zasugerował Sprawiedliwemu, że podział przypisanych im cech jest niesprawiedliwy. Kłótnia miała doprowadzić do rozpadu bratersko-siostrzanej więzi i porzuceniu rodziny wraz z Matką. Ta z kolei miała stworzyć Sinai jako kolejne dzieci, które już nie będą mogły jej opuścić i przestać kochać.

Dzielony Absolutyzm

"Dzięki wierze świat się jeszcze nie zawalił. Wiara łączy ludzi, daje im nadzieję. Ty tego nie zrozumiesz. Jesteś apostatą. Tylko swoją osobą zaburzasz porządek jaki z trudem duchowieństwo tu zaprowadziło. Odejdź."
-- Ifkses Wytrwały, bitewny kapłan Harii do nieznajomego

  Na Tayi i Norze dominującym wyznaniem jest Religia Powszechna zwana Dzielonym Absolutyzmem. Jej podstawy mają w relacjach najstarszych Małych Ludzi, dzięki czemu stała się ona wielce wiarygodną dla zwykłego ludu jak i badaczy. Skupia się ona na czczeniu Awatarów - pierwotnych istot, Materii OgniaWodyPowietrza Ziemi oraz Form ŚwiatłaŻycia, Śmierci Mroku. Po burzliwym etapie Kreacji miały one przybrać fizyczne ciała i żyć pośród śmiertelników. Większość studiujących historię przyjmuje proponowaną przez RP wizję stworzenia świata za prawdziwą. Jej skrócony zapis wydarzeń brzmi następująco:


   "Eony temu, za czasów gdy Wszystko było Niczym, w głębinach próżni zaistniała pierwsza myśl. Narodził się Byt – istnienie przekraczające swoim poziomem jakikolwiek umysł. Unosił się on w pierwotnym wszechświecie doglądając czy Wszystko nie cierpi i czy ma wszystko czego potrzebuje.

wtorek, 3 maja 2016

Nieumarli

"Chodź. Spróbujmy odnaleźć cel wędrówki razem."
-- Nataniel, Pierwszy Odkupiony do przebudzonego Pełnego

  Pierwszych Nieumarłych zauważył Legion. Chrysalijscy zwiadowcy natknęli się na nich na jałowych terenach otaczających Przejście. Wpierw pojawiły się zjawy, pozbawione ciała istoty będące jedynie cieniem tego, czym były wcześniej. Zaraz za nimi z piachu wyłoniły się nadgniłe korpusy. Było ich nie więcej niż kilkanaście na jednym kilometrze kwadratowym. Poruszały się bez celu ze spojrzeniem pozbawionym wyrazu. Wszystko zmieniało się w chwili gdy dwa nieboszczyki spotykały się. Jakby wyczuwając swoją bliskość zaczynały walczyć ze sobą w dzikim amoku. Dopiero gdy z jednego z nich nic już nie zostawało szał przygasał a zwycięzca wracał do wędrowania pozbawionego sensu. Sytuacja wyglądała podobnie gdy Nieumarły napotykał żywą istotę. Żyjące ofiary zjaw obracały się w pył rozwiewający się na wietrze, zabici przez żywe trupy byli rozszarpywani.

  Zamieszkujący pobliskie tereny mieszkańcy Nory od tego czasu musieli się zmagać z nowym zagrożeniem. Bardzo rzadkim zjawiskiem zaobserwowanym u Nieumarłych była fuzja zjawy i żywego trupa. Spotykając się zamiast do walki dochodziło do wchłonięcia przez ciało ducha. Nieumarły stawał się wtedy zdecydowanie ruchliwszy i wydawać by się mogło, że posiadał przebłyski inteligencji. Jego dzikość jednak nie znikała. Po dłuższej obserwacji takiej jednostki dochodzono do wniosku, że faktycznie istota ta ma swoją świadomość i jest zdolna do komunikacji z innymi osobami. Nikt nie wie, czy ich pojawienie się jest wybrykiem natury czy kaprysem Diraca. Istnieje teoria, że w dwóch losowych miejscach na Trupich Piaskach (tak nazwano pustynię otaczającą tereny przy Przejściu) pojawiają się osobno ciało i dusza jednej osoby, która umarła w nieokreślonym momencie przeszłości i obie próbują odnaleźć się by połączyć się znów w jedno.

Krasnoludy

"Ile? Szanowny pan wybaczy, ale tyle to nawet w Sorogath sobie nie liczą! Pół z tego albo konkurencji przybędzie w kieszeni!"
--  Typowy Krasnoludzki handlarz objazdowy

  Wielu wierzących historyków jest zdania, iż gdyby potężni Tytani nie zniknęliby przed nadejściem Smoczych oprawców prawdopodobnie wojna z nimi nie byłaby tak rozpaczliwa. Ba! Może nawet Smoki nie miałyby odwagi napaść na świat zamieszkany przez stworzenia o ich gabarytach! Czymże są owi Tytani?

  Otóż to mityczna rasa, jedna z pierwszych jaka powstała zaraz po Ludziach. Wielcy niczym góry i piekielnie niezgodni we współpracy. Opornie przystawali na działanie z Ludźmi przy formowaniu świata. Zdecydowanie woleli przebywać sami na swoich terenach w ewentualnym towarzystwie ich zabawek-sług zwanych Małymi LudźmiKrasnoludami. Tytanów nie było wielu (w przeciwieństwie do ich niewolników) i całe szczęście, gdyż starcie dwóch z nich kończyło się katastrofą i masową destrukcją. Każdemu z nich patronowała jedna z Form czy Materii dzieląc się z nimi częścią elementarnej mocy. Tytani wybierali sobie część Tayi lub Nory skupiając swe wysiłki wyłącznie przy ich kształtowaniu opierając się na właściwym im atrybucie. Pracowali niedbale i nieostrożnie często wchodząc w drogę sobie i ludziom. Mówi się, że to im przypisana jest wina wywołania Pierwszego Konfliktu i w czasie jego trwania mieli wyginąć. Jedyne co po nich zostało to ich twory, w tym niewielka grupa Krasnoludów.

Gobliny i Trolle

„Czego nie kupiłeś nie jest twoje. Wszystko ma swoją cenę, za narodziny płacisz u schyłku swojego życia samemu Diracowi.”
– Szujcufnok, gobliński myśliciel uliczny

  Dla przeciętnego mieszkańca Tayi Goblin w hierarchii społecznej znajduje się gdzieś na poziomie szczura. Wynika to w głównej mierze nie z ich braku jakiejkolwiek higieny, nie z braku kultury czy znajomości etykiety lecz ze strachu. I o ile przeciętny Tom nie czuje się zagrożony, to zawartość jego sakiewki już owszem. Otóż Gobliny, każdego rodzaju, czy to jaskiniowe, bagienne czy pustynne, są specami w kradzieży kieszonkowej. Zdają sobie doskonale sprawę z konsekwencji przyłapania ich na złodziejstwie, mimo to z ich pozbawionych warg ust w takiej sytuacji najczęściej można usłyszeć, że „dobił targu” ze swoją ofiarą. „Sprytny handel”, jak to nazywają, polega na „cichej wymianie”, kolejny termin, towaru na jeden kamień bądź śmieć. Każdy Goblin ma przy sobie woreczek wypełniony „bezcennymi” rzeczami, które ma święty obowiązek oddać „klientowi” w ilości sztuk jeden. Dwa śmietki to wygórowana cena, żaden Goblin przy zdrowych zmysłach na taką nie przystanie.

  Gdzie najłatwiej takiego gagatka znaleźć? Tam gdzie najbardziej śmierdzi, oczywiście. W każdym mieście, choćby szczelnie strzeżonym, za często odwiedzaną karczmą, przy nieustannie pracującym warsztacie lub ciasnej i brudnej uliczce przy murach można zastać Goblina. Zdarzy się, że bardziej zadomowiony Goblin zaprosi znajomych do swojego zakątka i chwali się zdobyczami. Miasta nie pozbywają się złodziejaszków z prostej przyczyny: otóż nikt tak jak goblin nie sprzątnie ulicy z odpadków i śmieci.

Spiżowi

"Szanujcie starszych. Żyliśmy gdy lud był wolny. Przeżyliśmy gdy wolność ludowi odbierano. Dożyliśmy momentu gdy ją lud odzyskał."
-- Szaman, do dzieci w trakcie nauk

  Prześladowani, gnębieni i zniewoleni w minionych czasach Spiżowi Cindarowie latami cierpieli pod butem Imperium, które nie traktowało ich jako swych obywateli. Nie zaznawszy niczego prócz pogardy, nienawiści i braku zrozumienia ze strony Ludzi podejmowali desperackie próby wyzwolenia się. Początkowo były to małe grupki uciekinierów. Z czasem, gdy pojawił się przywódca Cindarowie stworzyli coś w rodzaju podziemia zajmującego się zorganizowanymi ucieczkami i ukrywaniem zbiegów.

  Ten przywódca, Murama poprowadził największą grupę Spiżowych Cindarów do ich nowego domu w ukryciu przed Ludzkim okiem. Zielony Kanion stał się kryjówką wolnych Spiżowych. Przystosowanie go do zamieszkania nie trwało długo. Miesiącami budowano drewniane drabiny, mosty, podesty, balkony i poszerzano już istniejące skalne półki, korytarze. Sam kanion zapewnia Cindarom osłony w postaci gęstwiny drzew i pnączy. Powolny nurt rzeki Fezz płynącej przez jego dno pozwala na bezpieczny połów ryb i wydobycie gliny.Wbrew pozorom miejsce to nie jest tak przyjazne życiu jak mogłoby się wydawać. Spory problem stanowią braki dostatecznej ilości źródeł pożywienia, który zmusza Spiżowych myśliwych do eskapad na otwarte tereny nad kanionem lub zgłębiania dzikich jego części. Osiągająca szerokość od 300 do nawet 1000 jednostek dolina jest domem dla wielu drapieżników.

Błękitni

"U nich to nawet Gobliny są piękne, a Trolle pachną."
-- Z kart księgi "Boso przez światy" autorstwa Willego Cejlonskiego, podróżnika

  Mieszkający w pięknym górskim mieście Błękitni Cindarowie wiodą dostatnie życie. Zamknięta wysokim murem dolina daje schronienie tysiącom Pięknych Ludzi. Ayremeth obejmuje ją niemal całą włącznie z lasami i rzeką przecinającą ją na dwie części. Bastion budowany był w stylu Ariańskim lecz z czasem nasiąkł Cindarską estetyką piękniejąc wraz z coraz liczniej pojawiającymi się zdobieniami na każdej ulicy.

  Błękitnymi Cindarami rządzi para najstarszych Pięknych, którzy dopełnili swe Przeznaczenie: król Ajzol i królowa Kalia. Ze swych Lodowych Tronów wysłuchują woli ludu przekazywanej im przez Kustoszy - osób sprawujących pieczę nad danymi dzielnicami Ayremeth. Król i królowa są równi sobie, a ich postacie symbolizują kolejno sprawiedliwość i miłosierdzie. Zasady jakimi powinni się kierować ich poddani są niemal identyczne z tymi Ariańskimi. 

  Dolina jest niemal samowystarczalna i samodzielna. Para królewska współpracuje z Państwem Północy zachowując jednak autonomię. Z uwagi na Ludzką słabość do Cindarskiego smaku Ludzie chętnie czerpią z rzemiosła Pięknych. Gospodarka Ayremeth skupia się głównie na wyrobie towarów wymagających dokładności oraz zdolności artystycznych i właśnie one są przehandlowywane na inne surowce. Wypas dojlek i polowania w okolicznych lasach w dole doliny zaspokaja ledwie podstawowe potrzeby żywnościowe miasta.