Pewnie spodziewacie się tutaj jakiejś historii, czegoś w rodzaju tajemnej księgi na której kartach zapisane są dzieje świata od samego jego powstania. Zawiodę Was, na chwilę obecną nie jestem w stanie przedstawić faktów popartych dowodami, nauką czy czymkolwiek innym. Z doświadczenia wiem, że w tym świecie jest tyle wierzeń co ludzi, każdy wierzy na swój sposób próbując tłumaczyć sobie niezrozumiałe zagadnienia czynnikami nadnaturalnymi. Niektóre popularniejsze, jak Dzielony Absolutyzm, stały się religiami powszechnymi dla większości nacji ze względu na sensowność oraz prostotę i to z nimi będziecie mieli najczęściej styczność. Na zapoznanie się z wyznaniami świata Bytu będziemy mieli jeszcze wiele czasu ale na czas wdrażania się w nasze uniwersum trzymajmy się Absolutyzmu.
Taya i Nora to dwa równoległe światy. Nazywa się je „Bliźniaczymi”, gdyż są połączone w szczególny sposób. Stanowią one jedno ale z przestrzeni wysoko nad nimi można obserwować tylko jedną z nich, Tayę za dnia, Norę w nocy. Jeśli wierzyć podaniom ludów spoza tego wymiaru światy te są płaskie i wydają się być bezkresne, a zarówno słońce, księżyc oraz gwiazdy nieosiągalne. Jaskrawa ognista kula, zwana Sull, ściga się z bledszym bratem, nazwanym imieniem Hesm. Ich orbita zachowuje się jak wirująca moneta rzucona na podłogę sprawiając, że zenit obu powoli obiega obserwujących. Cała wędrówka słońc trwa 360 dni. Ten pełny cykl właśnie jest jednostką czasu którą oznacza się ważniejsze wydarzenia na kartach historii.
Przemieszczanie się Sull po falującej drodze wokół ziemi sprawia, że im dalej od umownego centrum tym klimat staje się bardziej niestabilny, różnice temperatur rosną współmiernie do odległości.
Cykl dzieli się na pięć pór, a każda pora cyklu dzieli się jeszcze na dwa miesiące przypisane jednemu z Awatarów. Pogoda zachowuje swoją okresowość i powtarzalność. Na jej podstawie ludy Tayi i Nory są w stanie mniej więcej określić która pora cyklu aktualnie jest w danym regionie. Kolejno następują po sobie:
- Pora Cyklu z miesiącami Ładu i Światła.
- Pora Kwiatów z miesiącami Ziemi i Życia
- Pora Ciszy z miesiącami Ognia i Chaosu
- Pora Snu z miesiącami Wody i Powietrza
- Pora Zmierzchu z miesiącami Śmierci i Mroku.
Gdy pierwsze promienie jaśniejszego słońca dotkną płaszczyzny Nory znad chmur widać złocistą łunę zza której wyłania się Taya. Analogicznie gdy Sull żegna się z Tayą a jej ciemniejszy brat wita Norę łuna ma kolor srebrzysty. Z jednej na drugą można przejść jedynie przez Bramy mierzące od kilku metrów po kilkadziesiąt kilometrów rozsiane po obu płaszczyznach. Są one niewidzialne i da się je przekroczyć tylko przez kilka chwil przy zmianie pory dnia. Gdy Brama jest otwarta widać przez nią ten drugi wymiar.
Taya jest w głównej mierze pokryta oceanami. Liczne kontynenty rozsiane po wielkich wodach, których brzegi znajdują się we względnie niewielkiej odległości od siebie są grupowane przez kartografów i nazywane regionami. Niekiedy przemieszczenie się z regionu do regionu jest niezwykle trudne ze względu na odległości, burzliwe wody czy potwory morskie. "Żywa Połowa" jako miejsce kwitnące życiem nie bez powodu zostało wybrane przez pierwszych na swój dom. Tu powstały pierwsze cywilizacje Ludzi i Krasnoludów, tu zwykle osiadają ludy spoza tego uniwersum i tu miały miejsce najważniejsze wydarzenia w początkach historii całego świata.
Znajdujący się na północny wschód od umownego centrum Tayi region Trzech Koron obejmuje trio kontynentów, a na nich trzy państwa: Nowe Imperium, Arianna i Sorogath. Każde z nich musiało przystosować się do panujących na nich warunków.
Kontynent na północy regionu zwany Lądolodem otoczony jest zimnymi prądami i niezwykle wysoką wysokością nad poziomem morza, co skutkuje zimnym klimatem oraz krótkimi okresami wegetacyjnymi. Brzeg stanowią niemal nieprzerwane fiordy. Najwyższy na Tayi masyw górski zwany Grzbietem Świata ciągnie się wzdłuż północnych brzegów z jednego krańca kontynentu na drugi, stroma ściana lodu i skały niczym mur zmusza chmury do wspinaczki po szczytach lub ich obejścia. W częściach bardziej nasłonecznionych można odnaleźć lasy iglaste o ubogiej florze i jeszcze uboższej faunie. Dopiero na południowych zboczach delikatniejszych wzniesień dostrzec się dają pola uprawne odpornych na surowy klimat jadalnej roślinności.
Ląd na wschodzie mapy Tayi został nazwany Marchią Przejścia zważywszy na znajdującą się na nim Bramę. Jest największym kontynentem i najwięcej tu gór, rzek lasów, Ludzi i Sinai. Tereny na północy i południu Marchii są względnie zimne, stanowiąc kontrast do ogromnej pustyni Rahab, suchej jak pieprz i gorącej jak Krasnoludzkie kuźnie krainie. Góry Błękitne i Góry Sokole oddzielają ją od obszarów porośniętych gęstymi lasami przesianych dolinami, rzekami i zapierającymi dech widokami. Jednym z nich jest Lazurowe Morze będące ogromnym jeziorem na północnej części Marchii.
Trzecim kontynentem są Krainy Pękniętego Szponu, dzielące się na części górną (północną) i dolną (południową) oraz archipelag Wysp Wyrwanych znajdujących się pomiędzy nimi. Na południowej części na horyzoncie jedynymi wzniesieniami jakie można zobaczyć są Góry Żelaznomgliste otoczone borami pełnymi wysokich drzew spowitych jakby wieczną jesienią. Część północna jest pokryta w całości dziką dżunglą tropikalną podobnie jak Wyspy Wyrwane.
Należy zwrócić szczególną uwagę na fakt, że łącząc ze sobą linią Góry Żelaznomgliste, Sople oraz Sokole powstaje trójkąt, w którego centrum (prawie) znajduje się kilka wysp sprawiających, że całość przypomina oko. Wyspy te posiadające swój własny wulkaniczny łańcuch górski (Góry Drakońskie) zostały nazwane Spojrzeniem Bytu. Podobnie jak na Wyspach Wyrwanych panuje tu tropikalny klimat.
Druga, zwana "Przeklętą Połową" jest miejscem przesiąkniętym nieokiełznaną energią, dziką maną, atmosfera przez setki tysięcy cykli wpływała na rozwój żyjących na Norze istnień. Przykłady przyspieszonej ewolucji można znaleźć zarówno we florze, faunie, a nawet najstarszych prymitywnych Noryjczykach. Wydawać by się mogło, iż Nora podczas Kreacji była obiektem na którym Formy eksperymentowały przy tworzeniu zasad natury – istnieją tu miejsca przeczące wyobrażeniom należącym do mieszkańców Tayi.
Nora jest w dużej części pustkowiem. Setki tysięcy kilometrów pokrytych piachem, żwirem lub spękaną skałą są często poszarpane przez uskoki, kaniony i wzniesienia czy łańcuchy górskie. Niewiele tam roślinności i zwierzyny, tylko silne gatunki są w stanie przetrwać ciężkie warunki, znikome ilości wody i wyziewy trujących oparów. Życie najczęściej ukrywa się pod powierzchnią, w wyrwach na których dnie zbierają się niewielkie skupiska życiodajnego płynu.
Upadła Połowa nie jest pozbawiona wody całkowicie. Umowne centrum stanowi ogromny ocean. Jego wody są tak słone, że na brzegach powstały solne masywy przechodzące w plaże powiększające się z każdym odpływem. Ocean ten ma bardzo bogatą faunę, ogromne stworzenia polują na mniejsze i na śmiałków próbujących go przebyć.
W nielicznych na Norze dorzeczach większych rzek rosną lasy. W ich gęściejszych skupiskach widać, jak poszczególne gatunki roślin ścigają się po dostęp do wody, światła i żyźniejszych gleb. W tak zwanych Szarych Lasach zmagania te są widoczne gołym okiem, zmiany w układzie roślinności dają się zobaczyć w przeciągu kilku dni. W lasach jest najwięcej zwierzyny. Panuje tu nieustająca walka o przetrwanie.
Między lasami i pustkowiami znajdują się łąki. Stanowiące granicę pomiędzy dwoma biomami tereny pokryte są wysokimi na trzy metry trawami. Drzew jest tu niewiele, rosną samotnie i osiągają ogromne rozmiary zabierając większość pozostałej w gruncie wody. Na szczęście regularne opady zasilają jej zasoby. Drzewa-samotniki stanowią schronienie dla wielu gatunków ptactwa, pomniejszej roślinności, to one są centrum życia na tych niebezpiecznych polach.
Najmniej gościnne tereny Nory to pustkowia postrzępione wyrwami, uskokami, kanionami, ostrymi jak brzytwa formacjami ogromnych skał zajmują pół planety. Zagrożenie to wzrasta, gdy ze snu budzą się wulkany obficie występujące na tych ziemiach. Lawa wylewająca się podczas erupcji zbiera się w zagłębieniach tworząc jeziora z na wpół zastygłą magmą. Kwaśne opady niszczą ziemię czyniąc ją jałową. Przetrwały tu wyłącznie gatunki umiejące się przystosować do okrutnych warunków, przetwarzać wodę występującą pod postacią gorących źródeł.
Na wysoko położonych terenach oddalonych od wielkiej wody znajdują się niewielkie pokłady lodu i śniegu. Temperatura na stromych lodowcach jest skrajnie niska. Pod ich powierzchnią, w sieci tuneli gdzie jest względnie ciepło i da się odnaleźć słodką wodę rozwija się życie. W podziemnych korytarzach mieszkają gryzonie, masywne bestie, mrowie grzybów i porostów.
Jedynym całkowicie martwym miejscem są Trupie Piaski, pustynia dokoła terenów przy największej znanej Bramie. Prócz Nieumarłych nie znajdzie się tam nic. Obszary patrolowane przez Węszycieli są naturalnie zielone, zupełnie jakby natura Tayi wdzierała się przez Bramę. Jest to niewielki pas zieleni o wyjątkowo urodzajnej ziemi, który umownie zalicza się do niczyjej.
Bezkresne Bliźniacze światy są miejscami wielce odmiennymi i bogatymi w różnorodność. Niestety czasy świetności obu z nich minęły kilkaset cykli temu, kiedy to doszło do próby ich podbicia przez najeźdźców z innej rzeczywistości. Dwa potężne jaszczuropodobne byty, zwane przez Sinai Rhani'Akar (Pożeracze Światów) lub później określone mianem Smoków przez Tayan i Noryjczyków, przybyły by dzielić i rządzić. Wpierw wywołały zarazę pustoszącą miejscowe społeczności. Zanim odnaleziono na nią remedium część z zarażonych przemieniła się w niemal pozbawionych woli pokrytych smoczą łuską wojowników Rhani. Po latach starań udało się pokonać Smoki i ich sługusów. Zwycięstwo przyniosło jednak jedynie ulgę. Żaden z ludów Bliźniaczych Światów nie mógł się radować gdy ich dorobek został prawie całkowicie zniszczony, a populacja niemal wybita.
Niektóre państwa upadły, inne są na drodze odbudowy. Jeszcze inne uchowały się przed Smoczym gniewem potężną magią, a pozostałe kompletnie przemienione stały się Makka'Rhani (Dzikich Pożeraczy) - rasą Drakonów. Łuskowaci dalej są zagrożeniem dla podróżników. Chowają się w ruinach opuszczonych zamków i miast, zakładają małe osady w leśnych gęstwinach. Zdarzy się nawet, iż organizują się w większe grupy atakujące wioski czy karawany innych ras. A to dopiero jedno z zagrożeń czyhających na podróżników.
Historia tak dotkliwie zniszczonego świata została z upływem cykli zapomniana. Rasy Młodsze (inne niż pochodzenia ludzkiego), które częściowo ominęła katastrofa i plaga otrzymały okazję by dogonić Ludzi w wyścigu cywilizacji. Bieda lub chciwość pchnęła niektórych na szlak nikczemności. Istnienie rabusiów czy sekt czczących obcych lub wypaczonych bogów jest powszechnie znane. Prócz tego wzajemna nienawiść i wieczna zwada między Tayanami a Noryjczykami szalenie obciąża obie strony. Waśnie z przeszłości nie zostały nigdy zapomniane.
Złakniony przygód bohater znajdzie przygodę na każdym kroku. Miejsc owianych tajemnicą do eksploracji, magicznych przedmiotów do odnalezienia, konfliktów do zażegnania i potworów do zgładzenia jest ogrom. Nie sposób śmiertelnikowi przebyć całe Bliźniacze Światy.
- -
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz